0 801 000 610 (58) 746 37 97

Zadzwoń do nas!

Przyjmujemy zamówienia telefoniczne.
PON: 8:00 - 18:00 / WT-PT: 8:00 - 16:00. Wyślij wiadomość

Jak przygotować basen ogrodowy na wiosnę?

W miarę przybywania ciepłych wiosennych dni, z myślą o okresie jeszcze gorętszym będziemy mogli powoli zabierać się do postawienia przed domem lub na działce basenu ogrodowego.

Basen rozporowy lub na stelażu to rozwiązanie – w przeciwieństwie do stałego, murowanego basenu – dostępne dla przeciętnej kieszeni i możliwe do ustawienia na stosunkowo niewielkiej powierzchni. Należy to jednak zrobić w sposób właściwy. Zakładając, że mamy już odpowiedni basen, odpowiedni do przestrzeni, jaką dysponujemy i liczby osób, które będą z niego korzystać, a także że wybraliśmy już pod niego miejsce, musimy je najpierw przygotować.

Zacznijmy od podstaw

Najlepsze podłoże pod basen ogrodowy to trawa, kostka betonowa, drobny piasek płukany lub coraz częściej stosowane drewniane podesty. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety, ale i pewne niedogodności. Trawa jest na przykład miękka, ale trudna do wypoziomowania, a po sezonie zostanie nam w miejscu basenu brzydkie klepisko. Kostka jest z kolei łatwa do wypoziomowania, ale szorstka (możliwość przetarcia powłoki), twarda, co czuć przez dno i dość kosztowna. Piasek też łatwo wyrównać, ale wymaga on starannego ubicia i zostaje po lecie. Drewno bardzo ładnie wygląda, ale jest drogie, relatywnie twarde i wymaga solidnej, powtarzanej impregnacji, by nie ulec gniciu. Basenu ogrodowego lepiej natomiast nie stawiać na asfalcie, kamieniach ani glinie – w tych opcjach przeważają wady; glina jest za miękka i może zatrzymywać wilgoć po deszczu, kamienie są bardzo twarde i miewają ostre krawędzie, które mogą uszkodzić spód basenu, a asfalt topi się w wyższych temperaturach i przykleja do powłoki.

Jak przyszykować teren?

Należy wybrać idealnie równy teren albo specjalnie go wypoziomować, ażeby nierównomiernie obciążony dużą ilością wody basen nie przechylił się na jedną ze stron lub nie odkształcił. Szczególnie istotne jest to w przypadku basenów rozporowych, czyli „samonośnych”, z nadmuchiwanym kołnierzem – nierówno rozłożony napór wody obniża stabilność takiego basenu i grozi katastrofą. Również basen stelażowy, choć jego konstrukcja jest mocniejsza, może ulec uszkodzeniu przy nierównomiernie działających siłach – a pamiętajmy, że mówimy tu o ciężarze co najmniej setek, jeśli nie tysięcy litrów wody.

Trzeba też dokładnie wyczyścić wybrane miejsce z przedmiotów, które mogłyby uszkodzić dno basenu, jak gałęzie czy kamienie. Dobrym rozwiązaniem jest też podłożenie pod jego nieckę dobranej na wymiar maty basenowej, która dodatkowo zabezpiecza dno, albo grubszych od niej puzzli piankowych, stanowiących przy okazji świetną izolację od podłoża, dzięki której basen nie oddaje ciepła do ziemi i wolniej się wychładza. Warto też pomyśleć o twardej i stabilnej podstawie pod nogi stelażu, jeśli taki wybraliśmy typ basenu. Pamiętajmy, by punkt, w którym ma stanąć basen, nie znajdował się pod drzewami czy krzewami, a także był oddalony od urządzeń elektrycznych. Wtedy dopiero możemy rozstawić nasz ogrodowy basen.

Co znajdziemy po zimie?

Drugi krok zależy od tego, czy stawiamy ów basen po raz pierwszy, czy nie, a jeśli nie, to czy dokonaliśmy odpowiednich zabiegów konserwacyjnych, demontując go na koniec poprzedniego sezonu. Nowy, nieużywany dotąd basen, podobnie jak basen wcześniej starannie wyczyszczony i należycie przygotowany do zimy, oszczędza nam większości trudu i związanego z nim czasu – dlatego właśnie tak ważne jest dbanie z wyprzedzeniem o to, by na wiosnę zaczynać zabawę od rozstawiania czystego basenu (o przygotowaniu basenu ogrodowego do zimy można przeczytać tutaj). Jeśli nie zadbaliśmy o to, w pierwszej kolejności czeka nas intensywne czyszczenie basenu, znacznie trudniejsze niż to dokonywane z końcem sezonu – musimy się bowiem zmierzyć z warstwą zaschniętego, zaskorupiałego brudu, a często także z powstałymi w niewłaściwie zabezpieczonych zakamarkach koloniami bakterii czy pleśni. Możliwe też, że wiosenne oględziny wykażą mechaniczne uszkodzenia, wywołane działaniem mrozu na nieusunięte resztki wody lub na przechowywane w zbyt niskich temperaturach tworzywo, z jakiego zbudowany jest basen. Mechaniczne urazy powłoki mogą też zostać spowodowane wadliwym jej złożeniem. Wówczas czeka nas jeszcze podjęcie prób naprawy powstałych usterek, o ile oczywiście będzie to jeszcze miało sens.

Czyszczenie basenu

Samo czyszczenie należy zacząć od rozłożenia basenu i upewnienia się, że wysechł. Potem musimy się wziąć za ręczne usuwanie pozostałych po poprzednim sezonie zanieczyszczeń z dna i ścian. Mimo że usuwanie starych, zapiekłych zabrudzeń wymaga zwiększonego wysiłku, nie wolno używać do tego celu materiałów ściernych, takich jak twarde szczotki, bo można nimi uszkodzić powłokę basenu. Odpowiednia będzie tu bawełniana szmatka, ircha, mikrofibra lub szczotka o miękkim włosiu. Należy używać specjalnie dedykowanych do basenów preparatów zasadowych w postaci żelów i płynów, efektywnie usuwających brud, tłuszcz i sadzę. Najlepiej wybrać takie, w których składzie są wodorotlenek sodu, alkohol i niejonowe substancje powierzchniowo czynne. Gęstsze preparaty lepiej sprawdzą się na pionowych powierzchniach. Lepiej nie stosować detergentów, chyba że mamy absolutną pewność, że dany środek nadaje się do czyszczenia materiałów, z których zrobiono basen.

Kontrola urządzeń basenowych

Czyszczenia wymaga nie tylko sama powierzchnia basenu, ale także wszelkie dodatkowe jego elementy i oprzyrządowanie, jak pompy oraz filtry do nich. W brudnych, pozostawionych na zimę urządzeniach z dużym prawdopodobieństwem namnożą się drobnoustroje, które później mogłyby przedostać się do wody. Należy więc bardzo dokładnie wypłukać sprzęt i zdezynfekować zgodnie z zaleceniami producenta, a zużyte elementy wymienne – zastąpić nowymi. Trzeba na przykład ocenić, czy filtry nie nadają się już do wymiany i skontrolować stan techniczny elementów mechanicznych.

Środki przeciw drobnoustrojom

Dopiero teraz można przystąpić do ostatecznego montażu wszystkich elementów. Zanim jednak napełnimy basen wodą, należy jeszcze spryskać jego dno i ściany środkiem przeciwdziałającym rozwojowi glonów oraz mętnieniu wody lub rozprowadzić go po nich za pomocą szmatki czy gąbki, a następnie pozostawić na jakiś czas do wyschnięcia. Preparat ten powinien mieć neutralny odczyn pH i być biodegradowalny. Po wyschnięciu można zacząć napełniać basen wodą.

Nalanie wody to jeszcze jednak nie koniec. Kolejnym krokiem jest rozpoczęcie jej uzdatniania poprzez uregulowanie poziomu pH. Do kontroli odczynu służy specjalny tester – poziom pH powinien mieścić się pomiędzy 7 a 7,4. Gdy nie spełnia tego standardu, trzeba zastosować dostępny na rynku preparat do jego regulacji w dół lub w górę.

Następnie dezynfekujemy wodę preparatem chlorowym, który niszczy drobnoustroje i powstrzymuje ich powrót. Można go stosować w tabletkach, granulacie lub w płynie – najwygodniej robi się to za pomocą specjalnych pływających dozowników, które wykonują to zadanie automatycznie i bezpieczniej dla nas niż bywa to z preparatami aplikowanymi ręcznie. Dla pewności, że mikroorganizmy zostaną zniszczone, można użyć dwóch różnych środków – w wyspecjalizowanych sklepach dostępny jest szeroki wybór chemii basenowej. Należy przy tym bezwzględnie stosować się do instrukcji producenta – dawka chemii zależna jest od kilku czynników, przede wszystkim od wielkości basenu.

Radość na cały sezon

Gdy dopełnimy wszystkich tych czynności, basen ogrodowy stanie się już gotowy do użytku. Można będzie kąpać się w nim bezpiecznie i bez obawy o zdrowie czy o defekty sprzętu. Kilka chwil pracy zapewni nam oraz naszym bliskim spokój i możliwość cieszenia się basenem w ogrodzie przez kolejny sezon.

Powrót

Złóż zamówienie telefonicznie! poniedziałek 8:00 - 18:00 / wtorek - piątek 8:00 - 16:00
0 801 000 610 z telefonu stacjonarnego
(58) 746 37 97 z telefonu komórkowego
Zamów telefonicznie! pn. 8:00-18:00 / wt.-pt. 8:00-16:00 (58) 746 37 97

Copyright © dmuchane.pl / 2006 - 2020 wszystkie prawa zastrzeżone, Global Income s.c.

Oprogramowanie KQS Store